środa, 31 października 2012

Jestem znowu

Jak cudownie tu znów móc przyjść. Wszechmogący komputer po całkowitej reinstalacji systemu wreszcie zdecydował, że wolno mi odwiedzić mój własny, ciepły i przytulny kącik.
Przez ten czas, w którym odcięta byłam całkowicie od cyberprzestrzeni działo się tyle, że czasu by nie starczyło gdybym chciała powiedzieć o tym w skrócie. Kondensując się więc całkowicie. - Szkoła, w której cudownie i ciężko 7 magicznych koncertów Renatki Przemyk, 8 koncert w planach, krótka wizyta w domu, zadrutowanie dolnych zębów, dość mocna i niestety trwała jak na razie przyjaźń z wirusem i może tu zakończę, bo brzmi mi to trochę jak paplanie przekupki z targowiska. - Chciałoby się w prawdzie wspomnieć coś o Ani Saranieckiej, której stronkę ostatnio dość aktywnie penetruję, ale o tym i o tamtym innym razem. Kończąc bardzo dziękuję wszystkim za wszystko i za jeszcze więcej. Za 3 sekundy zmykam na autobus do Krakowa, nie mogę więc wymienić Was z nazwiska albo chociaż imienia, ale wierzę głęboko, że czysta i dobra energia wysyłana z czystymi intencjami dotrze tam, gdzie ma dotrzeć. - Cieplutkiego, dobrego i refleksyjnego wieczoru Kochani. :-)

Brak komentarzy: