W ostatnim czasie działo się tyle, że na pewno nie dam rady streścić tego w jednym poście. :)
Dlatego też zajmę się tym, co zdarzyło się dzisiaj, a dzisiaj właśnie oddałam pracę pt. "Moje motywy i predyspozycje do pracy instruktora terapii uzależnień". Osoba prowadząca przedmiot, na który pisaliśmy te właśnie prace jest bardzo miła, ale od początku budziła we mnie jakiś lęk. Czułam, że może praca nie jest napisana w taki sposób, który byłby dla niej zadowalający, ale pocieszałam się myślą, że wszystkie wymogi spełniłam i miałam nadzieję, że na zaliczenie wystarczy.
Wyobraźcie sobie teraz moją minę, w której zawierało się zdumienie, niedowierzanie, radość i pytanie czy to na pewno o mnie chodzi, kiedy Beata powiedziała, że praca została oceniona na 6.
Oto treść pracy, z której chyba powinnam być zadowolona. :)
„Na wstępie mojej pracy chciałabym skupić się na wyjaśnieniu, co dla mnie oznacza termin instruktor terapii uzależnień.
Pierwszy człon – instruktor. Kojarzy się z instruowaniem, z dawaniem rad, z pomaganiem w zrozumieniu tego, co nie do końca jasne.
Terapia - Z gr. „therapeuéin”, czyli opiekować się, oddawać cześć, a w szerszym znaczeniu leczyć.
Uzależnienie - Przymus wykonywania jakiejś czynności lub zażywania określonych substancji.
Mówiąc w skrócie instruktor terapii uzależnień to osoba, która wraz z osobą prowadzącą terapię ma pomóc w zrozumieniu i pokonaniu nałogu. I tu pojawiają się 2 pytania:
1. Jakie cechy powinna mieć osoba zajmująca się terapią uzależnień?
2. Czy ja te cechy posiadam?
Odpowiedź na pierwsze pytanie zacznę od umiejętności słuchania, gdyż ta cecha wydaje mi się być bardzo istotna u instruktora terapii uzależnień. Osoba, która potrafi słuchać, potrafi też w porę wychwycić informacje, których osoba mówiąca, w tym wypadku pacjent tkwiąc w samym centrum swojego uzależnienia usłyszeć nie zdoła. Ton głosu, tempo mówienia i dobór słownictwa pozwoli nam by zorientować się w jakim obecnie stanie jest osoba przychodząca by uzyskać pomoc. Często przecież bywa tak, iż pacjent przychodzący do gabinetu terapeuty tak naprawdę w środku wcale nie jest jeszcze gotowy by przyjąć pomoc i by stawić czoła problemowi.
Kolejną niezwykle ważną cechą jest umiejętność patrzenia. Język ciała mówi nam o wiele więcej niż słowa. Z postawy pacjenta wprawny terapeuta jest w stanie wyczytać czy pacjent jest otwarty czy chce coś ukryć, czy się boi albo czy mówi prawdę. Myśląc o postawie ciała zastanawiałam się jak ja będąc osobą niewidomą dam radę pracować z pacjentem? – Wiem, iż język ciała to bardzo istotny element pracy, ale wiem też, że będąc od urodzenia osobą niewidomą wykształciłam sobie inny sposób odbierania świata i otaczającej mnie rzeczywistości. I faktem jest, że być może bez możliwości kontaktu wzrokowego będzie mi trochę trudniej, ale wiem też, że w kontaktach z pacjentami z powodzeniem mogę korzystać z tego, co wykształciłam w sobie w zamian za brak wzroku. Większą uwagę przywiązuję do głosu, jego natężenia i brzmienia. Czasem wydaje mi się, że osoby korzystające ze wzroku nie przywiązują wielkiej uwagi do tego, w jaki sposób mówią. Od małego dzieci uczą się od rodziców dobierania odpowiedniej mimiki twarzy. Nikt natomiast nie uczy jak „pokazywać” pewne rzeczy za pomocą głosu. Dlatego myślę, że ze sposobu mówienia jestem w stanie wyczytać więcej niż osoby korzystające na co dzień ze wzroku.
Kolejną cechą, którą wg mnie powinien posiadać instruktor terapii uzależnień jest empatia. – Zastanawiam się tylko czy wysoce rozwinięta empatia pomaga czy wręcz odwrotnie? – Bo czy pacjentowi, który przychodzi do nas po pomoc potrzebna jest osoba ślepo zanurzona jedynie w to, co w danym momencie on czuje? Moim zdaniem empatia jest potrzebna lecz nie może ona kierować osobą prowadzącą terapię. Ktoś, kto przychodzi po pomoc potrzebuje trzeźwego spojrzenia, a nie kogoś, kto zanurzy się z nim w plątaninę uczuć i emocji, których sam do końca nie jest w stanie zrozumieć.
Otwartość również potrzebna jest komuś, kto chce pracować z ludźmi. W zawodzie, który tak naprawdę powinien być sposobem na życie, a nie jedynie pracą, otwartość stanowi szczególną rolę. Absolutnie nikt nie jest w stanie otworzyć się przed osobą, która sama jest zamknięta, zimna i niedostępna. Tak samo jest z życzliwością. Ktoś, kto nie posiada życzliwości w stosunku do innych ludzi i do samego siebie nie będzie dobrym instruktorem terapii uzależnień. Nie można szanować innych kiedy brak szacunku do samego siebie.
Pewność siebie i zdecydowanie to kolejne 2 bardzo istotne elementy niezbędne w pracy instruktora terapii uzależnień. Osoba przychodząca do terapeuty po pierwsze prawie zawsze boryka się z brakiem poczucia własnej wartości, a po drugie bardzo często niepewna, zagubiona i pełna sprzeczności szuka oparcia, poczucia bezpieczeństwa i stabilności. Pisząc o pewności siebie nie mam oczywiście na myśli zarozumiałości. Mówiąc o pewności siebie myślę raczej o osobie, która jest asertywna, życzliwa i zdecydowana by wyrażać szczerze swoje zdanie.
Podsumowując więc część dotyczącą predyspozycji, uważam, iż zawód instruktora terapii uzależnień wykonywać powinna osoba, która po pierwsze posiada wyżej wymienione cechy, po drugie lubi i szanuje siebie oraz innych, a po trzecie ma mocno i stabilnie ugruntowane poczucie własnej wartości.
Jeśli chodzi o odpowiedź na drugie postawione przeze mnie pytanie, uważam, że tak naprawdę uzyskam ją dopiero wówczas, kiedy stanę oko w oko z pacjentem. W obecnej chwili czuję, że chciałabym towarzyszyć ludziom, a szczególnie dziewczętom w ich drodze zdrowienia. Wybierając kierunek instruktor terapii uzależnień postanowiłam posłuchać wewnętrznego poczucia, które mówiło mi, że warto iść w tę właśnie stronę. Doskonale pamiętam gimnazjum i liceum i pamiętam kiedy to ja występowałam w roli osoby korzystającej z porad szkolnego psychologa. Już wtedy czułam, że chciałabym w przyszłości towarzyszyć ludziom w ciemniejszych chwilach ich życia.
I choć teraz jeszcze nie potrafię odpowiedzieć sobie jednoznacznie na pytanie czy będę dobrym instruktorem terapii uzależnień? To jedno wiem na pewno. Nigdy nie zapomnę, że pacjent przychodzący do gabinetu to w pierwszej kolejności człowiek. – Bo czasami trzeba tak niewiele by dać tak wiele.”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz