sobota, 17 września 2011

Pomnik miłości

Połowa września za nami. Za chwilę nowa szkoła, poznawanie nowych ludzi i mnóstwo zmian, które na pewno będą początkiem czegoś dobrego i potrzebnego.


Ostatni tydzień rozpoczął się wspaniale, bo całkiem niespodziewanie całą niedzielę spędziłam w Łodzi z Paulą i jej cudownymi rodzicami. Byliśmy na działce i dzięki temu miałam szansę jeszcze pożegnać lato jak należy, bo rodzice Pauli mają basen i mogłam pluskać się do woli. Poza tym spędzając czas z tymi fantastycznymi ludźmi doszłam do wniosku, że jeżeli miłość jest prawdziwa to nic absolutnie nic nie jest w stanie jej ruszyć. I zawsze kiedy spędzam czas u Pauli i kiedy rozmawiam z Panią Ewą i Panem Krzysiem słyszę w głowie tą piosenkę, którą teraz dedykuję Państwu. Dla mnie wszystko co Was łączy jest żywym przykładem na to, że żadne burze ni huragany nie są w stanie zniszczyć tego, co zbudowane na fundamentach prawdy, miłości, zaufania i przyjaźni.


Miłość to dobre i piękne uczucie. I nie prawda, że jest ślepa. Ona wie co robi. To tylko my czasami nie chcemy widzieć. Często zarzucamy jej, że rani i przynosi słone oceany łez. Ale to nie ona rani tylko nasz stosunek do tego, co przynosi. – Pani Ewuniu, Panie Krzysiu, dla mnie będziecie zawsze żywym i niezniszczalnym pomnikiem zbudowanym przez miłość na cześć miłości.

Ach, cieszę się niezwykle, że jutro znów pojadę do Łodzi. Znów znajdę się tam, gdzie dom pachnie spokojem i ciepłym niczym świeży chlebek poczuciem bezpieczeństwa.


Paulinciu, :) słowa zbędne.


Dziś moja babunia kończy 82 lata. A ja z całego serca dziękuję sile wyższej, że obdarzyła ją witalnością, której nic nie ruszy! :) - Często zastanawiam się, za co dostałam tak kochającą i cudowną babunię? - Bo to absolutnie najwspanialsza babunia na świecie. :)))


Co będzie dalej? – Tego wiedzieć nie mogę, ale wiem jedno. Ze wszystkiego, co mnie spotka wyciągnę tylko dobre wnioski. Bo wszystko przecież zdarza się po coś. Wszystko jest dla nas lekcją, z której każdy czerpie tyle, ile chce.

Brak komentarzy: