Jutro w Warszawie spotkanie sygnatariuszy listu „Teatr nie jest produktem. Widz nie jest klientem”. Dziś więc pędem do ortodonty, a później na pociąg.
A tak było w zeszły piątek na koncercie pani Stasi Celińskiej. Niżej wklejam moją pierwszą maleńką recenzję. Podpis zrobiła za mnie Małgosia, która umieściła to, co napisałam na portalu i dzięki której nie spałam na dworcu. Ale bardzo chciałabym by ta „przyszła” zmieniła się w „obecna”.
http://www.pulsmiast.pl/pl/artykul/koncert-stanislawy-celinskiej.html
2 komentarze:
Słabo trochę, że nie nazwałaś tej osoby;)
Pozdrawia osoba:)
Tak, Małgosiu, przepraszam. Teraz to zdecydowanie lepiej wygląda. Całuję. :-*
Prześlij komentarz