poniedziałek, 21 listopada 2011

Samolot

- Czy wiesz jak wygląda samolot? – Zapytał Marek.
- Hmmm… - Zastanowiłam się.
- Na pewno ma skrzydła i… - Właśnie w tej chwili zdałam sobie sprawę, że przecież nie wiem o samolocie niczego poza tym, że kiedy leci głośno ryczy, a w środku przypomina trochę autobus. Skoro w środku przypomina autobus, pomyślałam to pewnie z zewnątrz też jest do niego podobny.
- Wiesz jaki ma kształt samolot?
- Nie. – Przyznałam uczciwie.
- Samolot wygląda jak taka ogromna rura. Po obu stronach ma skrzydła, pod którymi znajdują się silniki, a pod spodem ma 3 koła.
- Jak rura? – Zapytałam z niekłamanym zdumieniem. – Ja myślałam, że samolot z zewnątrz jest prostokątny i że wygląda jak autobus.
- Nie. On wygląda jak walec.
- Kształtem przypomina lokówkę. A te silniki pod skrzydłami wyglądają trochę jak suszarka do włosów. – Powiedziała Kasia.
- Czyli samolot to ogromny, gruby walec przypominający kształtem lokówkę, do której przyczepione są suszarki, tak? – Zapytałam z uśmiechem.
- Tak. Po obu jego stronach też pod skrzydłami są 2 koła, a trzecie koło jest z przodu.
- To niesamowite. Nigdy nie pomyślałam, że samolot wygląda jak rura. Czyli jak leciałam do Paryża to też leciałam taką właśnie rurą?
- Tak. A jakimi liniami leciałaś?
- Ryanairem.
- To pewnie leciałaś takim średnim samolotem. Samoloty latające na dalekie trasy są jeszcze większe. W twoim samolocie między siedzeniami było jedno przejście, prawda?
- Prawda.
- A w tych ogromnych są 2.
- To do Kolumbii polecę takim dużym? – Zapytałam uśmiechając się do siebie.
- Tak.


Kasiu, Marku, dziękuję, że „pokazaliście” mi jak wygląda samolot.

Moje gwiazdy na sznureczkach są fajniejsze od miliardów świecących punkcików na niebie, ale jeśli chodzi o samolot, zdecydowanie wolę ten wasz. Bo ciekawiej przecież leci się ogromną, grubą i skrzydlatą „lokówką z suszarkami” niż „prostokątnym autobusem”. :)))

Brak komentarzy: