czwartek, 28 kwietnia 2011

Dzień podróżnika, czyli kiełkujące pomysły

Wiosna to naprawdę magiczny i niezwykły czas.


Z tego, co ostatnio dzieje się w mojej głowie wywnioskować można, że nie tylko rośliny kiełkują, ale i umysł nieśmiało daje znać o tym, że istnieje. :)))


Jak trawa po deszczu zaczynają rodzić się jakieś plany, pomysły, przedsięwzięcia, ale… Powoli, po kolei, nie wszystko na raz.


Kilka dni temu spacerując po portalu Poznaję Świat znalazłam informację, że ten właśnie portal ustalił dzień podróżnika na 20 maja.
- Hmmmm… Super! Ciekawe czy będą odbywały się jakieś imprezki z tego tytułu? – Pomyślałam czytając dalej. I wtedy właśnie wpadłam na coś, co tak na pierwszy rzut oka, chyba nie tylko mojego :D wydaje się być mało realne.
- Realne czy nie, samo się nie zrobi. Co stracę próbując zrealizować to, co właśnie kilka sekund temu wpadło do głowy?
Postanowiłam więc, że sama spróbuję zorganizować u mnie w mieście jakiś taki mini dzień podróżniczy.
- Ha, pomyśleć łatwo. Nigdy nie organizowałam niczego na skalę miejską. Jak się do tego zabrać? Gdzie najpierw pisać? Czy najpierw ustalić cały scenariusz? Ale przecież nie miałabym nawet miejsca, w którym taki dzień mógłby się odbyć… - Przebijając się przez stado wrzeszczących pytań uznałam, że na samym początku po prostu i zwyczajnie napiszę o moim pomyśle do portalu, na którym znalazłam info o dniu podróżnika. Zawsze to jakiś punkt zaczepienia. Odpowiedź dostałam jeszcze tego samego dnia. Bardzo miły pan pisze, że mój pomysł ich niezwykle ucieszył, że z całej siły pomogą mi we wszystkim i bym dała znać jak już będę miała coś konkretnego.
Jeśli pod słowem konkret można rozumieć np. wstępny scenariusz to właściwie mogłabym napisać już, ale pomyślałam, że trzeba chociaż ustalić miejsce gdzie cała imprezka mogłaby się odbyć. Od wtorku więc obdzwaniam wszystko, co związane z kulturą w Świdnicy.
Świdnicki Ośrodek Kultury – nie ma wolnych terminów, jeśli po długim weekendzie będę dalej zainteresowana jakimś późniejszym terminem, to dzwonić po 4 maja.
Biblioteka – podano numer do Świdnickiego Ośrodka Kultury.
Urząd Miasta – imprez nie organizują, zlecają ŚOK-owi
Zostało mi jeszcze kilka miejsc. Jeśli nie tam, to może chociaż powiedzą gdzie jeszcze mogę pytać.


Cały zarys, plan, scenariusz etc. Niech na razie drzemią w mojej głowie i komputerze. ;)))


Jedno wiem na 100 procent. – Jeśli cała akcja ma wypalić, to na pewno tak się stanie. A jeśli jeszcze dołożymy do tego fakt, że wszystko, czego z całej siły pragniemy się dzieje, to szanse całkiem spore. :)))


Wszystkim, którzy odwiedzają to miejsce ślę pachnące jaśminem pozdrowienia i pędzę dzwonić, szukać, pytać…

1 komentarz:

Roli pisze...

20 maja to moje urodziny! Może to jakiś znak, że moge być podróżnikiem? :)