wtorek, 8 marca 2011

Branie pomocy, czyli wielka sztuka

Dobra passa nadal trwa. W pracy rewelacyjnie. Najprawdopodobniej w czwartek podpiszę umowę. Z ogarnianiem noclegów idzie mi odrobinę gorzej, ale i tu staram się jak mogę.



Wczoraj znowu odwiedziłam Grabnik, bo chcąc pracować w domu muszę mieć skonfigurowany komputer tak by pozwolił na pracę z bazą, a że ja na komputerach znam się dokładnie tak samo jak na używaniu wzroku :))) to znowu skorzystałam z pomocy Chopina. Myślę, że gdyby nie on to wszystko nie wyglądałoby tak różowo. – Teraz, kiedy piszę te słowa przyszedł mi do głowy cytat. Nie wiem kto go stworzył, ale jest w jakiejś książce i brzmi, że: „Ludzie to anioły bez skrzydeł” i ja mogłabym podpisać się pod nim obiema rękoma. Wczoraj np. nie udało mi się zorganizować noclegu, ale na ławce nie spałam dzięki gościnności ośrodka w Grabniku
i dzięki temu, że schowałam na chwilę do kieszeni wstyd i dziwne poczucie bezradności.

Czułam się trochę niezręcznie korzystając kolejny raz z pomocy Chopina i z noclegu w ośrodku. – Ale wczoraj uświadomiłam sobie, że właśnie takie sytuacje uczą sztuki przyjmowania pomocy. Być może wszystko, co mnie spotyka teraz jest lekcją przygotowawczą do podróżowania?... – Umiejętne przyjmowanie pomocy wcale nie jest łatwe. Zdecydowanie bardziej wolę dawać niż brać, ale myśląc troszkę logicznie, gdybyśmy wszyscy chcieli tylko dawać, to kto by brał? Poza tym czuję, że ludzie, których każdego dnia spotykam pomagają z ogromną radością. I tu przypomina mi się kolejny plus tego, że nie widzę. Wczoraj starsza pani jadąca ze mną w windzie stwierdziła, że spotkało mnie straszne nieszczęście, bo w tak młodym wieku muszę chodzić z laską.
- Proszę pani, właśnie chyba szczęście. Wie pani jak tanio teraz podróżuje się po Polsce po wprowadzeniu zniżek? – Odparłam z radosnym uśmiechem. Pani stojąca obok też się uśmiechnęła i stwierdziła, że poczucie humoru to bardzo dobra rzecz. Ciężko słowami opisać uczucia, które towarzyszą podczas takich spotkań. – Bo czy jest coś bardziej cennego niż fakt, że ktoś choć przez chwilę nie jest smutny? :)

Brak komentarzy: